Posty

Nie poddawaj się zwątpieniu innych

Niech niczyje serce się nie trapi! 
1 Sm 17, 32  Czasem sądzimy, że problemy nas przerastają, że sobie z nimi nie poradzimy.
I tak nasz strach sprawia, że jeszcze przed "walką" jesteśmy na straconej pozycji, bo sami uważamy się za przegranych.  Dzisiejsze czytanie pokazuje, że nawet w sytuacji, która wydawać by się mogła beznadziejna Bóg wyprowadzi nas ku zwycięstwu.
Wojsko Izraela stało przed wojskami filistyńskimi i bało się wykonać krok. Bo nie wierzyli, że ktokolwiek może pokonać Goliata.
Wszyscy się bali.  I nagle w tej sytuacji Dawid wychodzi i chce sam go pokonać. On - młodzieniec, bez doświadczenia w walce, niski, przystojniaczek.
Nikt nie wierzył, że może wygrać, czy nawet przeżyć to starcie.  A on powierzył siebie Bogu i podstępem pokonał Goliata, strzelając do niego z procy.  Może i my nie nadajemy się do walki z mieczem i nikt nie wierzy, że możemy wygrać.
Ale Bóg poprowadzi nas inną drogą i z Nim odniesiemy zwycięstwo.

Miej odwagę postawić sobie pytanie

Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» 
J 1, 37-38  Jan Chrzciciel miał swoich uczniów, którzy mu towarzyszyli, słuchali jego nauk, byli zawsze z nim. Wiedzieli, że nie jest on Mesjaszem, bo sam tak mówił. Ale trwali przy nim, jako przy proroku czy nauczycielu.  Jednak kiedy on zobaczył Jezusa i powiedział "oto Baranek Boży" zrozumieli, że muszą pójść za Jezusem, skoro Jan Go uznał za kogoś wielkiego.
Jeśli ich nauczyciel - ich autorytet tak powiedział, to coś musi w tym być.  Poszli za Jezusem i co usłyszeli?
Nie podziękowanie, za to, że za Nim poszli.
Nie potępienie, za odejście od swojego nauczyciela.
Ale pytanie: "czego szukacie?". Powinni odpowiedzieć, że Mesjasza. Tak by wynikało z całego kontekstu sytuacji. Że Jan Chrzciciel im wskazał kogoś większego od siebie i chcieli za Nim pójść i sprawdzić czy jest Mesjaszem.  A co słyszymy w odpowiedzi? 
"…

Miłość

Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie
1 J 5, 2-3 Miłość to nie tylko uczucie, które daje nam ciepło w środku.
Bo jest to tylko chwilowe. Miłość to pragnienie przebywania z drugą osobą, dzielenie z nią życia. To kroczenie razem tą samą drogą. To wyznawanie podobnych wartości. Tak samo jest z miłością człowieka do Boga. Kto Go kocha ten angażuje się cały. Nie tylko mówi, że kocha, ale także pokazuje tą miłość przez działanie - przez spełnianie uczynków miłosierdzia i przestrzeganie przykazań. Dla tego, kto kocha Boga przykazania nie są czymś ciężkim, niemożliwym do spełnienia. Są oczywistymi zasadami, których się przestrzega z miłości - do Boga i człowieka.

31.12.2017

Rok 2017/2018 Szczyćcie się Jego świętym imieniem, niech się weseli serce szukających Pana. Rozmyślajcie o Panu i Jego potędze, zawsze szukajcie Jego oblicza. 
Ps 105, 3-4 Niech ten psalm będzie naszą modlitwą i życzeniem. Byśmy w tym nadchodzącym roku postępowali zgodnie z nim - szczycili się wiarą w Boga, cieszyli z życia z Nim, rozmyślali o Nim i Go szukali. Dziś, gdy usłyszałam te słowa w trakcie liturgii bardzo mnie zachwyciły. Sprawiły, że od razu pomyślałam o blogu oraz o tym, że każdy z nas powinien tak żyć. -------------------------- Ten mijający rok... w sumie nie za bardzo pamiętam jaki był. Pamiętam pewne konkretne sytuacje, z którymi musiałam się zmierzyć i dałam radę. Ale wiele było spraw, które pragnęłam, żeby się ziściły, a nadal muszę cierpliwie czekać. Ponieważ Onet sprawił mi psikusa tym, że zamknie bloga, przez ostatni czas byłam bardziej zajęta przenoszeniem starych treści na nowego bloga niż dodawaniem nowych wpisów. I to się raczej nie zmieni w najbliższym czasie.

29.12.2017

Żyć wiarą Kto mówi: «znam Go», a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy
1 J 2, 4 Same słowa nie wystarczą. Nie można tylko mówić, że "zna się" Jezusa - że jest się Jego uczniem. Trzeba jeszcze działać - zachowywać Jego przykazania, Jego naukę i żyć zgodnie z nimi.

28.12.2017

Rzeź niewiniątek Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. 
Mt 2, 16 Dziś wspominamy wszystkich chłopców, którzy zostali zamordowani z rozkazu Heroda - święto świętych Młodzianków.
Wspominamy ich jako męczenników, bo ponieśli śmierć, co prawda nie świadomie za Jezusa, ale z Jego powodu. Nie wiadomo ilu ich było. Prawdopodobnie ok. 50 chłopców - od noworodków do wieku 2 lat. Zginęli dlatego, że Herod wpadł w szał po tym, jak mędrcy nie wyjawili miejsca, gdzie narodził się Król Żydowski. Nie wiedział, które to dziecko dlatego kazał zabić wszystkich chłopców. Straszna tragedia dla rodziców tych dzieci.

27.12.2017

Głoszenie wiary To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce, bo życie objawiło się 
1 J 1, 1-2 Św. Jan Apostoł głosi to czego doświadczył, opowiada całą historię od początku.
Niczego innego nie przedstawia jak to co sam widział, co słyszał i czego mógł sam dotknąć. To dla nas przykład jak my mamy innym przekazywać wiarę.
Nie opowiadać co wiemy ogólnie o Bogu, nie podawać prawd wiary, kazać się uczyć przykazań, czy cytować katechizm. To co możemy zrobić to pokazać jak my przeżywamy własną wiarę. Co jest dla nas ważne. Co czujemy w danej sytuacji - gdy się modlimy, przystępujemy do sakramentów. Trudno jest się tak uzewnętrzniać, ale właśnie takie głoszenie przynosi owoce.